Oliebollen – holenderskie pączuszki

Uwielbiam pączki, więc do zrobienia Oliebollen podeszłam jak do obowiązku. Ich ostateczny smak może zaskoczyć, szczególnie w połączeniu z cukrem pudrem – wierzcie jednak, że zniknęły z talerza równie szybko, jak się na nim pojawiły.

Tradycyjnie pojawiają się jako przekąska sylwestrowa, podawane na ciepło z cukrem pudrem. Co więcej, pojawiają się jako jeden z przysmaków na różnego rodzaju festynach i jarmarkach.

Od razu ostrzegam, jest z nimi trochę zabawy, szczególnie przy formowaniu mogą okazać się przekleństwem, ale efekty wynagradzają trud. Najpierw słodkie od cukru pudru, później delikatnie słone.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie vKYIHGo.jpg

Składniki (ok. 30 sztuk w zależności od wielkości)

  • 1 kg mąki
  • 3 jajka
  • 4 łyżki masła
  • 40 g drożdży
  • 3 szklanki mleka
  • łyżeczka cukru cukru
  • łyżeczka soli
  • olej do smażenia (około 1 litra)

Opcjonalnie: rodzynki, konfitura, jabłka

Zacznijmy od samego początku, czyli od zaczynu. Podgrzewamy mleko, odlewamy kilka łyżek i w nich mieszamy drożdże z cukrem. Ostawiamy i zajmujemy się masłem, które roztapiamy. Do dużej miski wsypujemy mąkę, sól, jajka, roztopione masło i zaczynamy to mieszać, dolewając po trochu ciepłe mleko. Ciasto będzie miało rzadką konsystencję, nie przejmuj się, takie powinno być. Odstawiamy je w ciepłe miejsce na godzinę lub dopóki nie zacznie uciekać z miski jak mi.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie PatiYDK.jpg
Ciasto przed wyrośnięciem
Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie QbPrrXP.jpg
Ej! Stój! Przestań rosnąć!!!

W garnku rozgrzewamy olej. Schody zaczynają się po wymieszaniu wyrośniętego ciasta. W praktyce kulki powinno się formować na dwóch łyżkach maczanych w wodzie, jednak wierz mi na słowo, prościej jest maczać dłonie. Poważnie, miska z wodą, rączki do środka, ciasto w dłonie, robimy coś chociaż udającego kulki i w olej. Nie chcę mówić ile razy zamiast pięknej kuleczki wyszedł mi jakiś krzak.

A co do temperatury oleju, warto wrzucić pączka testowego, jeśli będzie się ładnie rumienił to olej ma odpowiednią temperaturę. Jeśli nie – trzeba poczekać. No i oczywiście przy robieniu ich rękami uważaj, żeby się nie poparzyć, nie chcę mieć Twoich palców na sumieniu.

Smażymy do osiągnięcia złotego koloru z obu stron, wyciągamy na ręcznik papierowy, który wchłonie nadmiar oleju.

Życzę smacznego 😉


Jak bardzo spodobał Ci się ten wpis?

Wybierz odpowiednią liczbę serduszek

Średnia ocena / 5. Licznik głosów

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Podziel się tym wpisem!